Fascynująca trawa, czyli jak zaczęła się przygoda z młodym jęczmieniem

Fascynująca trawa czyli jak zaczęła się przygoda z młodym jęczmieniem

 

Pierwszą tackę trawy wyhodowałem w 2014 roku. Moja przygoda zaczęła się od fascynacji witarianizmem, z którym eksperymentowałem na początku 2014 roku. Zadałem sobie pytanie o to, jaki jest kolejny krok, który można zrobić. Nie miałem wtedy ogródka więc postanowiłem uprawiać kiełki przy parapecie. Chcąc wiedzieć coraz więcej, kupiłem książkę na temat kiełków, z której dowiedziałem się o tym, że jej autor napisał również drugą, na temat traw. Po przeczytaniu jej, pomyślałem „Wow!!!” Zainteresowałem się szczególnie młodym jęczmieniem, ze względu na obecność cząstki P4D1, która ma zdolność rekonstrukcji naszego DNA. Jest ona również aktywna w trawach pierwotnych. Pakowałem więc do plecaka ręczną wyciskarkę, mały stolik i wybierałem się na wycieczki po lasach, łąkach, górach, w poszukiwaniu tych traw. Na początku nie wiedziałem jak wyglądają, więc wyciskałem sok z każdej napotkanej trawy 😄....psując przy tym parę wyciskarek 😅

 

Cały szkopuł w tym, że one są soczyste tylko przez parę tygodni w roku, a ja miałem ochotę pić sok cały czas 😁

Skupiłem się więc na uprawie młodego jęczmienia. Po paru latach poczułem, że jestem gotowy by zacząć przekazywać moją wiedzę. W czasie warsztatów wyciskamy razem sok z traw, opowiadam o właściwościach.

Część uczestników zaczęła swoje uprawy. Czasem mają na to czas, a czasem nie...a ja również mam raz na jakiś czas ochotę wyjechać na wakacje 😁

 

Pomyślałem więc, że byłoby świetnie gdyby każdy z nas miał możliwość by w prosty i przystępny sposób móc się napić sproszkowanego soku w te dni, gdy nie ma możliwości wyciśnięcia traw uprawianych przez siebie.

Tak zrodził się pomysł na zaoferowanie sproszkowanego soku, który można u nas nabyć. Proces zbierania traw, wyciskania soku oraz suszenia go w temperaturze 31C pozwala na zachowanie wartości jego składników odżywczych i aktywności enzymatycznej.

 

Polecam go Wam z całego serca. Wierzę, że po jakimś czasie przyjmowania tego sproszkowanego soku, poczujecie się tak dobrze, że może nawet kiedyś wysiejecie swój jęczmień na tacce z ziemią, gdy będziecie mieli troszkę wolnego czasu.

Piotrek Tyszewski

Zostaw komentarz